czasem deszcz

Gdy w brzuchu mrowi, a ręce drżą. O strachu

Wrócił, nie wytarł butów i rozsiadł się wygodnie. Nie muszę na niego patrzeć. Od samej myśli, że jest, boli brzuch, trzęsą się ręce, a nogi wrastają w ziemię. Mówi mi, co mam robić. Nie chcę znów tego słuchać i próbuję się go pozbyć. Też nie słucha. I tak się rozmawia ze strachem. Nawet nie chodzi… Czytaj dalej »Gdy w brzuchu mrowi, a ręce drżą. O strachu

Produktywność bliska zeru

Z dzieciństwa pamiętam bajkę o mrówce i koniku polnym. Latem pilna i pracowita mrówka całymi dniami uwijała się, żeby uzbierać zapasy na nadchodzącą zimę. W tym czasie beztroski konik polny, żyjący chwilą, zajmował się śpiewem i nie trudził myśleniem o przyszłości. Gdy nadeszła zima, głodny konik polny poszedł do sąsiadki mrówki i poprosił… Czytaj dalej »Produktywność bliska zeru

Drogi pamiętniczku, od kilku miesięcy odnoszę wrażenie, że…

Gram w filmie pt. „Fifty Shades of Pain. Powiedz stop”. Film opowiada o zadawaniu bólu i płaceniu za to wysokiej ceny. Niestety przypadła mi rola głównej bohaterki, która w specjalnie do tego przeznaczonym pomieszczeniu poddawana jest torturom, testuje się jej granice wytrzymałości, a na końcu wystawia się jej za to spory rachunek. To niejasne… Czytaj dalej »Drogi pamiętniczku, od kilku miesięcy odnoszę wrażenie, że…

Zerwane więzi, przerwane tkanki

-Ale jak zerwała pani to więzadło? Jest to jedno z bardziej kłopotliwych pytań, zadawane mi przez kolejnych lekarzy i fizjoterapeutów. Jeśli czegoś się nauczyłam, to żeby nie wgłębiać się za bardzo w szczegóły przy odpowiedzi. A szczegóły są takie, że musiałabym zacząć od podróży w czasie do września 2018 roku, gdy zdarzyło mi się walczyć w sumo,… Czytaj dalej »Zerwane więzi, przerwane tkanki

Nie jestem ciekawa, co dalej

Mam dziś taką anegdotę, że ktoś mi zadaje trudne pytanie, a ja nie wiem jak odpowiedzieć i wykpiwam się durną odpowiedzią. Nie pierwszy raz, pewnie nie ostatni. Każdy przeżył to przynajmniej w szkole, że trzeba się nagle wypowiedzieć, wyrazić swoje zdanie, skomentować temat, który niekoniecznie się zna. Najlepiej wtedy wychodzi jakiś… Czytaj dalej »Nie jestem ciekawa, co dalej

Nastawienie

Czasem zdarza się tak, że czas, który zwykle spędzam w ładnym, szklanym biurowcu, mam w ciągu tygodnia wolny. I tak jest właśnie dziś. Musiałam wybalansować się z domu na sesję wzmacniania wiotkich więzadeł, czyli rehabilitację, więc szkoda zmarnować ten wysiłek i wracać prosto do domu, pokręcę się po świecie i sprawdzę, jak wygląda… Czytaj dalej »Nastawienie

Nie umiem krzyczeć

Drogi pamiętniczku, nie zawsze jest mi wesoło. A gdy nie jest, to kreowanie zabawnych historyjek jest ostatnią rzeczą, na którą mam ochotę. Dlatego dziś zamiast dawki śmiechu wyrzucam z siebie żale. Jeśli chodzi o ostatni miesiąc, to zaliczam go do kategorii „podróże w czasie – przeszłość”. Czułam się jak na studiach –… Czytaj dalej »Nie umiem krzyczeć