o czym tu piszę

Historie non-fiction z życia dorosłej lambadziary żyjącej w dużym polskim mieście. Ich celem jest wywołanie choć cienia uśmiechu na Twojej twarzy.

Zaczęło się w 2018 roku. Dotarło do mnie, że jestem dorosła, że lepiej być miłym niż nie, i że od zawsze literki kręcą mnie o niebo bardziej niż obrazki i wszystko inne. Odkryłam, że lubię pisać. 

Od tego czasu zaczęłam publikować teksty na tym blogu i rozwijam swój warsztat. Pisanie i publikowanie to dla mnie wyboista droga, ale trudno mi z niej zejść, jak już raz zaczęłam. Niech ten blog będzie jej zapisem. Tylko dlatego nie usuwam starych tekstów, które po kilku latach od napisania najchętniej puściłabym w internetowe limbo.

Jeśli chcesz zacząć czytać od początku, kliknij w historię o tym, jak nie pojechałam w podróż.